Bloog Wirtualna Polska
Są 1 253 783 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Krótko o mnie

Urodziłem się w Polsce. Umrzeć chcę w Peru. Cała reszta jest podróżą. Kontakt ze mną: malachowski@hotmail.com

Statystyki

Odwiedziny: 1954024
Wpisy
  • liczba: 584
  • komentarze: 2247
Bloog istnieje od: 2692 dni

Przeprowadzka do innego świata. To wszystko stało się samo

piątek, 13 kwietnia 2012 23:33

 

 

Rok temu zdawało się, że slumsy to idealne miejsce dla głuchoniemego Brayana. Teraz wiadomo, że chłopak urodził się, by uczyć się języka migowego. Niedługo zacznie też poznawać znaczenie słów, które słyszy, gdy zakłada aparat słuchowy.

 

Rano w domu Brayana zostaje tylko babcia. Reszta wybywa na cały dzień. Chłopak do szkoły, mama i siostra zapracować na życie. Ale pani Alejandrina też nie próżnuje. Chodzi po slumsach i zbiera wszystko, co da się sprzedać. 

 

To nie jest łatwa praca, ale można zarobić. Na przykład w skupie surowców wtórnych za kilogram zużytych gwoździ płacą nawet pół sola. To polskich sześćdziesiąt groszy. Warto schylić się i pogrzebać w ziemi.

 

Problem w tym, że babcia nie może jeździć do skupu. Zgubi się. Poza tym koszty przejazdu są wysokie. Żeby się zwróciło, musiałaby przytargać pięć kilogramów złomu. A gdzie zarobek?

 

Babcia głupia nie jest, więc znalazła pośrednika. Ma na imię Amador. Uczciwy facet. Na dodatek z motorem. Sam zbiera złom, plastyk i makulaturę. Skupuje też od innych i zawozi dalej. 

 

Spotkałem ich. Rozmawiali przy beczkach z wodą na głównym zakręcie w slumsach. Przywitałem się i chciałem o coś zapytać, ale babcia Ola przerwała w pół zdania i powiedziała poważnym głosem: 

 

- Chwileczkę. Teraz załatwiam interesy.

 

Czekałbym dłużej, niż chwileczkę, bo to niezwykłe wiedzieć, że nawet ta ponad siedemdziesięcioletnia kobieta przejęła się zadaniem: współfinansować naukę Brayana. 

 

W tamtym roku szkołę opłacili mu Czytelnicy tego bloga. Od marca swój udział ma też jego rodzina. W zeszłym miesiącu było to dziesięć soli. To mniej więcej tak, jakby w trzydzieści dni wygrzebać ze śmietnika ponad dwadzieścia kilogramów zardzewiałych gwoździ.

 

Jest też drugi cel. Przeprowadzka. Trwają rozmowy na temat budowy nowego domu dla chłopca i jego rodziny. Poza slumsami. Po rozmowach zapadną decyzje i przystąpimy do pracy. 

 

A co u samego Brayana? Rok temu zdawało się, że slumsy to miejsce w sam raz dla niego. Czuł się w nich doskonale. Tak, zdawało się... Teraz nie ma wątpliwości, że chłopak urodził się, by uczyć się języka migowego. Poza tym dzięki terapii niedługo zacznie poznawać znaczenie słów i dźwięków, które docierają do niego, gdy zakłada aparat słuchowy.

 

To wszystko stało się samo. Tylko dlatego, że jesteśmy.

 

OPERUJEMY RAZEM, CZYLI CO STAŁO SIĘ Z BLOGOWYMI PIENIĘDZMI W MARCU?

 

Stan na 31.03.2012. Było: 4683 sole. Wpłaty: 359 soli z tytułu okolicznościowych kartek (Yola z Katowic - 50 PLN, Halina z Gdańska - 50 PLN, Beata z Wieliczki - 60 PLN, Zbigniew z Warszawy - 65 PLN, Paweł z Krakowa - 15 PLN, Krysia z Pine Busch - 20 USD, Ania z Montgomery - 10 USD, Justyna z Nowego Jorku - 30 USD). Wydatki: 511 soli (opłata początkowa w szkole Brayana - 80, czesne - 150, przejazdy - 127 soli, przybory na nowy rok szkolny - 154). Wkład rodziny: 10 soli. Zostało: 4541 soli (1 sol = 1,19 PLN = 0,37 USD).

 

Rodzinę chłopca i inne cele w slumsach Arenal Alto można wspomóc na jeden z dwóch sposobów:

 

1. Zamawiając okolicznościowe kartki na stronie Kartki dla Brayana z Limy

2. Dokonując wpłaty na polskie konto: Anna Barczyńska, Alior Bank, 81 2490 0005 0000 4000 4229 8828.

Do wpłat z zagranicy konto to ma postać: PL 81 2490 0005 0000 4000 4229 8828 ALBPPLPW

Podziel się
oceń
0
0