Bloog Wirtualna Polska
Są 1 253 783 bloogi | losowy blog | inne blogi | zaloguj się | załóż bloga
Kanał ATOM Kanał RSS

Krótko o mnie

Urodziłem się w Polsce. Umrzeć chcę w Peru. Cała reszta jest podróżą. Kontakt ze mną: malachowski@hotmail.com

Statystyki

Odwiedziny: 1954028
Wpisy
  • liczba: 584
  • komentarze: 2247
Bloog istnieje od: 2692 dni

Blog na papierze. Jak wyleczyć się ze spóźnialstwa

piątek, 24 lutego 2012 4:52

 

W Peru jest właściwie tylko jedno wydarzenie, które wymaga punktualności. Korrida. A właściwie było jedno, bo pojawiło się drugie. Piszę o tym w najnowszym numerze miesięcznika „Żyj długo”.


 Zakończyły się letnie zajęcia dla dzieci w slumsach Arenal Alto w Limie. Nie mogłem ich dalej prowadzić, bo za kilkanaście godzin wyjeżdżam ze stolicy Peru. Nie, to nie będzie urlop. Prędzej nabranie sił przed tym co się wydarzy.


Co się wydarzy? Plan jest, ale – jak już zdążyłem wielokrotnie przekonać się – raczej nie jestem dobry w te klocki. Zwłaszcza w Peru planowanie jest zajęciem karkołomnym. Poczekam zatem cierpliwie na to, co przyniesie przyszłość, choć oczywiście nie z założonymi rękami.

 

W związku z tym może mnie tu nie być przez jakiś czas. Ale wrócę. Nie ma innej możliwości.

 

Przed wyjazdem zachęcam do sięgnięcia po najnowszy, marcowy numer miesięcznika „Żyj długo”. Można go nabyć w kioskach i salonikach prasowych na terenie Polski.

 

Powodem tego zaproszenie jest nie tylko obecność w tym rodzinnym magazynie mojego kolejnego tekstu. Piszę w nim o tym jak w ciągu kilku chwil zostałem „uleczony” z niepunktualności, której nabawiłem się mieszkając w Peru. Dodajmy od razu, że nie tylko ja. Spóźnianie się w tym kraju tylko w skutkach nie przypomina wirusowej choroby.

 

 Wyleczyłem się jednak. Ma się rozumieć nie na stałe i nie w każdych okolicznościach, bo aż takiej potrzeby nie ma, ale dało radę. W roli lekarza wystąpiły dzieci ze slumsów, które przychodziły na prowadzone przeze mnie zajęcia.

 

Punktem wzmacniającym zaproszenie do czytania „Żyj długo” jest drugi artykuł o Peru znajdujący się z marcowym numerze. Jego autorem jest Roman Warszewski, który przybliża legendy i fakty związane z Ollantaytambo – jednym z najciekawszych miejsc w Świętej Dolinie Inków.

 

Nauczenie się poprawnej wymowy tej inkaskiej nazwy zajęło mi sporo czasu. Ale nie był to czas stracony. Podobnie nie będzie czasem straconym lektura tekstu o „Ojantajtambo”.

 

Serdecznie zapraszam do lektury. A zainteresowanych gwarancją otrzymywania „Żyj długo” proponuję prenumeratę tego pisma.

 

Żyj długo. Kilka kroków do prenumeraty --->>>

 

Przy okazji informuję o kolejnych artykułach, które ukazały się na wortalu „Kochamy Peru”:

 

Trujillo. Miasto marinery, rumu i przeszłości z piasku

Śmierć u Inków. Jak żegnano zmarłych w Tahuantinsuyu

Poradnik ambitnego pasażera, czyli autobusem inaczej

Co piąty motyl na świecie to Peruwiańczyk

List z serca polsko-peruwiańskiej misji na Amazonce

Od legendy do faktów. Poczet królów inkaskich

 

Na koniec coś rzadkiego na tym blogu: pięć minut gadania, które z Peru związane nie jest. Ale z planowaniem - na przykład bycia szczęśliwym - jak najbardziej:



Podziel się
oceń
0
0